A czy Ty boisz się być sobą?

Madonna, nigdy nie była moją idolką, jeszcze rzadziej słuchałam jej piosenek. A jednak dzisiaj, późnym wieczorem zainspirowała mnie do tego by powiedzieć wam kilka ważnych słów, a może i więcej znając mnie 😉

Spotykam i poznaję na mojej drodze, sporo pięknych, utalentowanych i mądrych kobiet. Często dziwi mnie, że wiele z nich nie wierzy w siebie. Zastraszone i stłamszone, schowały gdzieś swoje ambicje i marzenia wtapiając się w tłum swojej szarej rzeczywistości i zwyczajnych ludzi dookoła, którzy są zmęczeni swoim życiem. Żyją z mężczyznami, którzy sami nie mają odwagi i chęci by realizować swoje pasje. Dla których nie do pomyślenia jest aby ich kobieta mogła robić coś więcej niż nudna praca na etacie od do lub bawienie w domu dzieci (bez urazy do wszystkich matek które dzielnie wychowują swoje dzieciaki, spełniając się w macierzyństwie). Dziewczyny otwórzcie oczy macie tylko jedno życie, osiągajcie swoje cele i bądźcie w szczęśliwych związkach z mężczyznami którzy będą was wspierali, szanowali i kochali!!!

Jednak na to trzeba sobie zapracować, bo silny, mądry, po prostu fajny facet będzie z kobietą, która zna swoją wartość, jest spełniona i sama ze sobą będzie szczęśliwa.

Jest takie powiedzenie – kobieta może albo pogrążyć swojego mężczyznę, albo wynieść go jeszcze wyżej. W wielu biografiach znanych ludzi, milionerów, mówi się jaką rolę odniosła kobieta i gdyby nie ona, facet nie osiągnąłby takiego sukcesu. I zgadzam się z tym.

Sama wiem i widzę, że jesteśmy takie silne, często bardziej niż mężczyźni!! Nie chcę robić tutaj za eksperta, którym nie jestem, ale to co się dzieję przez ostatnie lata, rozwody, samobójstwa, używki, alkohol, narkotyki, taka słabość i głupota ludzka jest przerażająca i smutna.

Nigdy nie byłam kobietą, która dała sobie w kasze dmuchać, często buńczuczna i pyskata, ale nie znająca do końca prawdziwego życia, wychowana pod kloszem rodziców, którzy na tyle na ile mogli starali się mnie chronić. Naiwna, z dobrym sercem, nie raz przez to cierpiałam. Nie do końca szczęśliwa. Musiałam wiele w sobie przepracować i zmienić, bo charakter trzeba szlifować.

Musiałam stawić czoła różnym wydarzeniom w życiu, które dzisiaj uczyniły mnie taką jaką jestem, czyli silną i zdeterminowaną by dążyć do swoich celów. Pracować ciężko, ale przede wszystkim mądrze, być nadal dobrą osobą i nie zatracić swojej wrażliwości, którą miałam w sobie i nigdy nie chciałam tego zmieniać, ale być ostrożną i podchodzić z dystansem do pewnych spraw i ludzi.

W pewnym momencie zamknęłam swój niewyparzony otwór gębowy i zaczęłam obserwować, poznawać i słuchać osób, którzy są mądrzejsi ode mnie i mają większe doświadczenie w wielu kwestiach życiowych i biznesowych. Odnieśli sukces na wielu płaszczyznach i są w udanych związkach. Ludzi którzy sami sporo przeszli, ale to właśnie dzięki temu są tutaj gdzie są, na szczycie!!!

I sama tego zapragnęłam.

Ja miałam to szczęście że spotkałam na swojej drodze mądrego, dobrego i bardzo wyjątkowego człowieka, przyjaciela z którym przegadałam wiele czasu i przepracowałam sporo rzeczy do których on doszedł dużo wcześniej ode mnie mimo wielu przeciwności losu, nieodpowiedzialnych i głupich ludzi którzy stali mu na drodze. Mężczyznę który dzisiaj jest moim największym wsparciem i inspiracją, moim mężem.

Oboje dla siebie tym jesteśmy. Oboje walczyliśmy aby być w tym fajnym momencie życia w którym jesteśmy. Nikt w życiu nie ma z górki, ale to dobrze bo to te wydarzenia nas kształtują. Nikt nie zmieni nas i naszego życia jeśli sami tego nie zrobimy. Ale przede wszystkim pamiętajcie – każdy kto mówi nam „nie możesz”, „nie uda się”, kto rzuca nam kłody pod nogi, ciągnie na dno, bo sam tam jest, każde złe wydarzenie, które dzieję się w naszym życiu i które sprawia że wychodzimy z tego, tak silni jak nigdy wcześniej, sprawia że mało rzeczy może nas złamać. I nie dlatego, że nie mamy już uczuć w sobie, tylko dlatego, że wiemy że zawsze jest jakieś rozwiązanie by wyjść z danej sytuacji.

Ludziom jest na ogół ciężko zrozumieć, jeszcze ciężej przyznać się do błędu i przeprosić. Sama znam masę ludzi którzy tak skończyli, niczego się nie nauczyli i nie zmienili w sobie. Takie osoby trzeba odciąć grubą krechą od siebie i swojego otoczenia bo są toksyczne. Jesteśmy nauczeni aby nie ranić ludzi a przynajmniej tych najbliższych…

Boimy się, że zostaniemy sami bo nagle wszyscy się od nas odwrócą. A to nie prawda, odejdą Ci którzy odejść mają.

Nie mamy wpływu na to jak wychowali nas rodzice, jaki wpływ wywarła na na nas nasza szkoła, ale mamy wpływ na to jakimi ludźmi będziemy i jak wychowamy swoje dzieci. Osobiście wolę mieć kilka lub kilkanaście osób obok siebie na których wiem, że mogę polegać i którzy mogą liczyć na mnie niż masę fałszywych ludzi, którzy tak naprawdę mają mnie gdzieś. Wybaczajcie, ale nie dajcie się robić w balona 🙂

Jak to mówią masz dobre serce miej twardą dupę. Otaczajcie się ludźmi którzy was inspirują, ba otaczajcie się osobami, którzy są od was mądrzejsi i bardziej doświadczeni bo to właśnie od nich możecie czerpać wiedzę, uczyć się i stawać się jeszcze lepsi!!!

Ostatnio usłyszałam od mojej mamy największy komplement, że ona nigdy nie była tak dojrzała i mądra w moim wieku jak ja.

Chciałabym kiedyś to samo powiedzieć swojej córce i będę robiła wszystko aby ona mogła być takim człowiekiem już dużo wcześniej niż ja się stałam.

Zobacz również:

1 komentarz
  1. Cała Ania..wylałaś z siebie wszystkie myśli,skojarzenia,rozmyślenia które wałkujemy już od lat..Przyjaźń mimo wszystko 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie upubliczniony.