Esterka – dlaczego stałam się kociarą?

Od dzieciństwa kocham zwierzęta i zawsze bardzo pragnęłam mieć psa. Gdy wyprowadziłam się z domu rodzinnego postanowiłam zrealizować to marzenie. Razem z moim narzeczonym postanowiliśmy adoptować psa. Wybraliśmy się nawet na wstępną wizytę do Toruńskiego schroniska. Widok jaki tam zastaliśmy był straszny i chciałam przygarnąć je wszystkie do swojego domu.

Po powrocie mieliśmy czas na zastanowienie. Z drugiej strony trochę się borykaliśmy że piesek będzie się męczył w naszym mieszkaniu, ale wiedziałam, że zwierzę potrzebuję przede wszystkim miłości.

Kilka dni później zdarzyła się niesamowita sprawa. Usłyszałam pod swoim balkonem piszczenie i oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie zeszła i nie sprawdziła o co chodzi.

Esterka i Bronte - wieczorna toaleta

Esterka i Bronte - zaspani :)

Okazało się, że z krzaków wyłoniły się dwa małe kotki a obok nich leżała reklamówka. Wyciągnęłam ręce i wzięłam kotkę, która cała drżąca wtuliła się we mnie. Drugi kociak trochę walczył zanim wzięłam go na ręce by zabrać do swojego domu. Wróciłam z kotkami do mieszkania a mój Daniel tylko się uśmiechnął znając mnie i wiedząc że nie zostawię ich na pastwę losu.

Najśmieszniejsze jest to, że zawsze bałam się kotów ale los zadecydował za mnie 😉 Byłam szczęśliwa, że są bezpieczne a po wizycie u weta okazało się że to chłopiec i dziewczynki. Postanowiliśmy znaleźć im dom… ze zbiegiem czasu nie mogłam się z nimi rozstać.

Postanowiłam że zostawimy sobie dziewczynkę, która jest z nami do dzisiaj i ma na imię Estera Bronte. Mimo, że jest strasznym urwisem i ma energii za 10 kotów to jest dla mnie najcudowniejsza. Będzie częstym gościem na moim blogu, także bądźcie czujni 😉

Esterka - zamyślona :)

Esterka - śmieszna mina :)

Esterka - śmieszna mina :)

Esterka

Zobacz również:

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie upubliczniony.